FAQ      Szukaj      Użytkownicy      Download      Album      Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Rehabilitacja głosu i mowy po udarach mózgu.
Autor Wiadomość
Admin
Administrator

Dołączył: 17 Mar 2012
Posty: 14
Wysłany: 2012-03-22, 18:59   Rehabilitacja głosu i mowy po udarach mózgu.

Dziś w swoim oddziale

spotkałam p. Sławka po laryngektomii w 2005r, obecnie po udarze niedokrwiennym mózgu. Niedowład połowiczy prawostronny.

W 2005r był z nami na turnusie rehabilit. w Okunince nad jeziorem Białym. Nauczył się pięknie mówić. Dziś niedowład jednej części ciała objął także mięśnie przełyku. Głos zaginął. Szepcze.

Jest jednak szansa, by przy intensywnej rehabilitacji ręki uruchomić ośrodki ruchowe mowy. A właściwie utworzyć nowe szlaki neuronalne.
Postaram się pokazać czynniki ryzyka udarowego poza oczywistymi jak: nadciśnienie tetnicze, złe przewodnictwo krwi...by przestrzegać nas.

To już 4-ta osoba po laryngektomii i udarze jaką rehabilituję. Magdalena

Dziś jest czas na marzenia
Jutro już go nie ma..
magdala foto

Administrator
pomógł:13

Wysłany: 2010-09-15 09:41:05
O udarze mózgu

jest wiele info w necie. Myślę, że dla nas ważniejsze są jego skutki i techniki rehabilitacji.
" Przyczyną udaru są zaburzenia krążenia w mózgu. Udar mózgu nazywa się bardzo często wylewem do mózgu, jednak nie jest to precyzyjne określenie. W 80% przypadków udar mózgu wywołany jest niedokrwieniem, czyli zamknięciem naczynia, które doprowadza krew do mózgu. Tylko 20% udarów mózgu wywołane jest krwotokiem bądź to do mózgu, bądź do przestrzeni pomiędzy mózgiem a czaszką." ( info z netu)

Objawy zależą od rozległości i miejsc niedokrwienia lub krwotoku w mózgu. Zawsze "wypadają" jakieś funkcje: niedowład połowiczy ciała (ręka, noga), zaburzenia czucia, mowy, procesów poznawczych ( pamięć, kojarzenie, rozumienie..), czytanie, pisanie, proste działania matematyczne.

Cudownym zrządzeniem losu jest gdy są jednostronnie porażone mięśnie przełyku. Wtedy być może wystarczy tylko "chrumkanie", by je pobudzić do pracy.
Gorzej gdy udar jest bardziej rozległy. Magdalena

Dziś jest czas na marzenia
Jutro już go nie ma..
magdala foto

Administrator
pomógł:13

Wysłany: 2010-11-05 11:24:58
Muszę,

właściwie chcę Wam o tym powiedzieć! Dwa dni wstecz opuścił szpital p. Sławek (po laryngektomii i udarze niedokrwiennym mózgu). Udało się nam pobudzić do pracy mięśnie przełyku, że głos utracony przez udar pojawił się ponownie!!! Jasny gwint, ależ to było przeżycie!! I znowu chrumkanie zdało egzamin! Niesamowite.

Wychodził ze szpitala z niedowładem prawej ręki. Lekarz mówi: "Prawą ręką jeszcze pan nie pomacha", "Ale pyskować już mogę". Śmialiśmy się długo.

Udar u osoby po laryngektomii to inna "bajka", o wiele trudniejsza. Rehabilitacja rządzi się innymi prawami. Trudniejsze jest usunięcie skutków udaru.

Ach, jasny gwint, udało się.. Magdalena

Dziś jest czas na marzenia
Jutro już go nie ma..
magdala foto

Administrator
pomógł:13

Wysłany: 2010-12-16 10:30:54
Zawsze było i jest tak,

że uwielbiam dzielić się radością gdyż rozdawana zyskuje piękniejszą barwę. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, pozwólcie na jeden z prezentów.

W moim gabinecie siedzi na wózku inw. pan Marek. Jest po udarze niedokrwiennym mózgu, ma 74 lata. Nasze pierwsze spotkanie. Diagnozuję go: afazja ruchowa (zaburzone ośrodki ruchowe mowy w mózgu).
Tworzę jego karte w komputerze i nagle słyszę:
- "Ojcze nasz, któryś jest w niebie.....Amen"
- "Pisz, pisz dziecko!",
- "Zdrowaś Mario, łaskiś pełna...Amen"
Odwracam sie, łapię pana Marka za dłonie, patrzymy sobie w oczy ( ja - oniemiała z zachwytu, on - drżąc, by nie uronić słowa) i oboje raz jeszcze powtarzamy słowa Modlitwy.
Prawdą jest, że po udarze najłatwiej jest odtworzyć tzw. automatyzmy słowne, którymi mogą być także słowa modlitwy. Nigdy jednak nie zdarzyło się tak, by pacjent zrobił to sam, bez wsparciai dlaczego Modlitwą?.

Tak myślę sobie, że Święta Bożego Narodzenia to przepiękny czas...

Edytowano 2razy, ostatnia edycja 2010-12-17 08:30:00
Magdalena

Dziś jest czas na marzenia
Jutro już go nie ma..
magdala foto

Administrator
pomógł:13

Wysłany: 2011-06-09 21:49:29
Pan Andrzej

jest 5-tym pacjentem po laryngektomii oraz udarze niedokrwiennym mózgu, którego rehabilituję.
Udar z niedowładem połowiczym prawej strony ciała i laryngektomia wykonana przed 4 laty. Po usunięciu krtani ładnie mówił.
Po udarze ma zaburzone ośrodki czuciowe oraz ruchowe mowy w mózgu. Nie rozumie wszystkiego, nie kojarzy, nie pisze, nie czyta, nie pamięta...i nie mówi gdyż ma niedowład prawej części ciała - także przełyku.
Jest ciężko. Ćwiczymy procesy kojarzeniowe. Ponieważ muszę wiedzieć ile rozumie - tworzymy system , alfabet skrótów myślowych, wyrażanych gestem, ruchem, mimiką.
Jest ciężko..

Pan Andrzej lubi słuchać mego głosu, uspakaja się. I wtedy możzemy "gadać". I robi się pięknie! Magdalena

Dziś jest czas na marzenia
Jutro już go nie ma..
magdala foto

Administrator
pomógł:13

Wysłany: 2011-07-12 13:37:49
Pan Andrzej

prawdopodobnie za 2 tyg. opuści szpital. Sporo już uzyskaliśmy ćwiczeniami: dłuższa koncentracja uwagi, umiejętność potwierdzenia i negacji (ruchy głową), wybieranie i odpowiednie nazywanie kolorów, imion w rodzinie.
Niektóre z języka gestów nie są nam już potrzebne...
O dziwo, podczas zachłyśnięcia się płynem - odkrztuszanie - uruchomił się przełyk i wreszcie "zaskoczyło" nam chrumkanie!!!! Ściany przełyku drgnęły. Pan Andrzej poczuł na czym ono polega i ćwiczymy ostro.
Coś z tego będzie. Ufff... Magdalena

Dziś jest czas na marzenia
Jutro już go nie ma..
hepi foto

Wysłany: 2011-07-13 12:13:52
Trzymam kciuki za pana Andrzeja a tobie wiele cierpliwości życzę . Gdzie rodzą się ludzie z taka charyzma jaką masz
magdala foto

Administrator
pomógł:13

Wysłany: 2011-08-01 10:58:55
Pani Basieńka

jest po krwotocznym udarze mózgu. Ma reżim łóżkowy: nie wolno siadać, wstawać. Krwiak musi się wchłonąć. Siadam przy jej łóżku. Większą część rozmowy prowadzimy oczami i gestem. Nie rozumie co mówię, nie mówi. Odczytuje tylko automatyzmy ruchowe, sytuacyjne. Kiedy wyciągam rękę - podaje swoją. Płacze.
Szczególnie źle reaguje na męża alkoholika. Zanosi się od płaczu. Na prośbę drugiego syna - skracamy wizyty.
Rozumienie mowy - zaburzone; mowa opowieściowa i dialogowa - brak; schemat ciała - zaburzony; automatyzmy słowne też.....pozostaje pamięć wzrokowa i emocjonalna.
Zaprzyjażniam się: ciepły głos, przyjazne gesty i dotyk, uśmiech..
Po 3 tygodniach kolejne KT głowy. Basieńka może siadać w łóżku. Ćwiczymy schemat ciała i lateralizację, ale przede wszystkim kojarzenie. Trudne - bo jak skojarzyć, że ten facet stojący przy łóżku jest SYNEM, a w szklance jest woda do PICIA?.
Najtrudniej jest Basi skoordynować zatykanie rurki tracheotomijnej palcem podczas mówienia ( niewydolność oddechowa tuż po krwotoku). Uruchamiamy krtań poprzez mruczenie, ale ona jakby "zapomniała" co ma robić? Przywodzi brodę do szyi, szuka najlepszego rejestru głosu. Jest!

Od tej pory Basieńka świetnie pracuje. Dziś - po 6 tygodniach ćwiczeń - moje ostatnie spotkanie z Basią..
I jak nie wyrażać wdzięczności Sprawcy świata gdy ona mi tłumaczy:
" Do bigosu, to musi być pół na pół!."
" Czego, Basiu?"
" Pół kiszonej i pół surowej"
"????.."
" No, kapusty!"
A potem :
" To jest butelka. Woda. Ale nie z kranu"
" Jaka to woda Basiu?"
" Woda mineralna",
" Jest inna od tej z kranu?"
" Tak, bo można ją pić"


Struchlałam... Jaka moc drzemie w człowieku? Jak zawsze zwycięża Miłość i jakim przywilejem jest Jej doświadczać.

Pani Basieńka juto opuszcza szpital. Kiedy " wsadzałam głowę" do sali w której leży napotykałam jej oczy radosne jak gwiazdy...

Edytowano 2razy, ostatnia edycja 2011-08-02 09:01:17
Magdalena

Dziś jest czas na marzenia
Jutro już go nie ma..
magdala foto

Administrator
pomógł:13

Wysłany: 2011-08-03 18:39:24
Embol.

Ma go wiele osób po udarach mózgu. Towarzyszy afazji (zaburzenie mowy).
Embol jest tworem językowym w postaci logotomu ( zlepek sylab), sekwencji słownej, utworzonym przez mózg zastępczym sposobem komunikowania się, którego cechą jest powtarzalność. Pacjent używa embolu zawsze, niezależnie od tego, co chce przekazać. Jest całkowicie przekonany, że mówi dobrze - bo " mówi". Denerwuje go, ,ze inni go nie rozumieją.
Mądre książki podają, że utrzymujący się 3 miesiące embol jest nie do zlikwidowania.

Embole pozbawione są semantyki (znaczenia) same w sobie i w kontekście rozmowy. Przykłady emboli: "ko-ko-ko!", " no tego-tego...", " a-a-a..", " jasna dupa!", " a to ciekawe", " tamten- tego..."... Bardzo często bywają nimi przekleństwa.
Przykład. Wchodzę do sali chorych.
"Dzień dobry panie Staszku"
" Ko- ko- ko!"
"Jak się panu spało"
"Kooo, ko-ko-ko-ko!"
"Ja też spałam doskonale. Która jest godzina"
"Kokoko - koko"
"Za pietnaście pierwsza"
" Ko-ko!"

Od czego zależy treść embolu. Najprawdopodobniej od głębokości śladu pamięciowego często używanych słów i skojarzeń ( moje pdejście). Inna teoria dopuszcza ostatnie z użytych słów podczas udaru.

Jak likwidować embole.
Uświadamiam pacjentowi, że to, co mówi nic nie znaczy i wprowadzam całkowity zakaz używania embolu czyli mówienia. W zamian - podczas terapii - odblokowuję pacjenta na język polski. Miedzy innymi poprzez śpiew.

Edytowano 2razy, ostatnia edycja 2011-08-03 18:48:40
Magdalena

Dziś jest czas na marzenia
Jutro już go nie ma..
magdala foto

Administrator
pomógł:13

Wysłany: 2011-08-11 11:36:26
Tym, którzy pytali:"Jak pozbyć się embolu?"

Jak wokal przekłada się na fizjologię?

Pani Ewa ma 65 lat i jest "starą" Kurpianką, tzn. dziewczyną , która przez 8 lat śpiewała w Zespole Pieśni i Tańca " Kurpie Zielone". Ma piękny głos, bezbłędnie prowadzi linię melodyczną piosenek i ją zapamiętuje.
Pani Ewa ma afazję czuciowo-ruchową oraz embol " tego-tego...".
Rozumie, że mówi " bez sensu". Po poprzednim pobycie w oddziale - ponad rok - nie ćwiczyła w domku w ogóle. Embol utrwalił się. Mózg wyuczył się takiego sposobu komunikowania.
Likwidujemy embol poprzez zakaz mówienia poza mową ciała, oczu.
Otwieram ją na język polski .śpiewem.!

Ewa nie powie nic poza embolem, ale wyśpiewa wszystko! Paradoks, żart? Nie, najszczersza prawda. Śpiewamy obie - ja do ucha Ewy znane jej piosenki: " Szła dzieweczka..." i z repertuaru kurpiowskiego zespołu " Umarł Maciek, umarł. Leży se na desce gdyby mu zagrali zatańcył by jesce!" Z innej piosenki tworzymy śpiewany dialog:
" Będziesz jadła?"
" Nie będę",
" Będziesz piła?"
" Nie będę!"
?" hłopców będziesz kochała?"
" Oj, to będę, to będę!"
Uczę Ewę motywu muzycznego z filmu gdzie kowboj jedzie na szkapinie i kiwa się. Melodia monotonna, łatwa i znana. W jej rytmie można wyśpiewać wszystko od liczenia do 10-u po dni tygodnia, miesiące ale też dla bardziej zaawansowanych wyrażenia.
Na zajęcia przychodzi lekarz prowadzący Ewcię, ordynator oddziału i wszystkim oczy wilgotnieją kiedy ona śpiewa najpierw razem ze mną , a potem sama: " Jestem Ewa; mam marzenia; podaj rękę; moja ręka; jest mi zimno.."
SZOK!! Dlaczego nie powie, a wyśpiewa?. Dlaczego?

Znowu biorę Ewcię za ręce i proszę " Śpiewaj ze mną "( " Mów do mnie"). Gadamy śpiewając. Cudowne.

Jak wokal przekłada się na fizjologię?
Słowo śpiewane, a nie mówione tworzy nowe szlaki neuronalne w mózgu w ośrodkach ruchowych mowy i w o wiele łatwiejszy sposób niż mówione odblokowuje schematy artykulacyjne głosek.
To sprawia, że -jak zawsze- zginam kolana przed wielkością natury ludzkiej.

Edytowano 1raz, ostatnia edycja 2011-08-11 11:41:34
Magdalena

Dziś jest czas na marzenia
Jutro już go nie ma..


Nie mówiąc-śpiewać?Tak, natura może dużo, ale to jest ogrom Twojej pracy i bezgranicznego oddania się pacjentom.Z taką charyzmą spotkać człowieka to rzadkość.Dziękuję losowi,że jesteś na mojej drodze-codziennie.Z podziwem ,czytam wszystkie Twoje posty,Twoja walka -jest moją.Gratulacje i gorące pozdrowienia.
magdala foto

Administrator
pomógł:13

Wysłany: 2011-08-12 08:05:03
Danusiu,

zawstydzasz mnie...To ja dziękuję za Twój odbiór. Za "Twoja walka -jest moją." Jesteś piękna!

Magdalena

Dziś jest czas na marzenia
Jutro już go nie ma..
magdala foto

Administrator
pomógł:13

Wysłany: 2011-10-13 19:57:05
Bartek ma 36 lat

Jest po wypadku komunikacyjnym.
Niedowład czterokończynowy , spastyka. Stracił wzrok. Nie mówi. Rurka tracheotomijna. Na wózku inwalidzkim utrzymywany jest szerokim skórzanym pasem, nie zawsze trzyma pion głową i szyją.

Krtań nie była " używana" od roku. Struny głosowe " zapomniały"o tym jak tworzy się głos?.
Bartek jednak bardzo dobrze słyszy, reaguje na głos, dotyk. Rozumie co mówię.

Spotykamy się ponownie po roku. Trzeba zrelaksować i uelastycznić krtań; utworzyć głos; obarczyć krtań.. Kupa roboty!
Bartek siedzi na wózku inwalidzkim.
Najpierw powoli i spokojnie do niego mówię. " Kupuje" mój głos, uspokaja się. Ręce zapominają o " wiatraku" i układają się spokojnie na moich. Głaszczę jego dłonie - lubi to: rozluźnia mięśnie barków, układa dłonie na kolanach. Pionizuję jego głowę głaszcząc policzek. Twarz promieniej od uśmiechu, płacze. Pozorny spokój.

Uczę Bartka poczucia dźwięku w ciele. Uderzam delikatnie w kostne sklepienie tuż pod rurką tracheotomijną u siebie i u niego. Drży.
" Czujesz to?"
" Tak " - kiwa glową
Przykładam jego dłoń do mojej krtani. Głoska " rrr..", " zzzz..".
" Czujesz?". Potwierdza.
Przenoszę dłoń do jego szyj : " Pomrucz razem ze mną". Bartek pokazuje nieme ruchy warg. Płacze.
" Bartuś, nie szkodzi, zrobisz to jutro"
I nagle całym ciałem pokazuje " Nie!"; dłonie gwałtownie poruszają się jak " kanciaste wiatraki" - chaotycznie. Łapie mnie za rekę i rozlega się wycie : " meee.." Niekontrolowane natężenie głosu, ruchy, łzy..
" Pomruczmy ciszej".. Bartek opada z sił. Głaszczę jego twarz , zaczynam kołysać i śpiewać "Aara, szare-bure obydwa.." Rozlega się cichutkie, " rwane" mruczenie z krtani Bartka. Nieporadne, zagubione i niekontrolowane - tak jak on. Ja śpiewam, a on mruczy!! Jakaż to piękna MUZYKA!

Edytowano 2razy, ostatnia edycja 2011-10-13 20:03:39
Magdalena

Dziś jest czas na marzenia
Jutro już go nie ma..
magdala foto

Administrator
pomógł:13

Wysłany: 2011-12-18 09:21:57
Trzy tygodnie wstecz

wrócił do oddziału w moim szpitalu pan Sławek będący po laryngektomii oraz udarze niedokrwiennym mózgu, z podejrzeniem o padaczkę poudarową.
Padaczkę wykluczono. Z wywiadu rodzinnego wynikało, że potężnie nadużywał alkoholu co podwyższało ciśnienie tętnicze. Doszło do "dolania" udaru; pogłębienia niedowładu lewostronnego ciała i znowu spotkaliśmy się na terapii logopedycznej.
Jest za wcześnie, by mówić o efektach. Tym razem będzie trudniej. Jednak zadziwia fakt, że mięśnie przełyku po nauce połykania podejmują funkcję chrumkania. Zobaczymy.. Magdalena

Dziś jest czas na marzenia
Jutro już go nie ma..
 
 
magdala 


Dołączyła: 20 Mar 2012
Posty: 487
Wysłany: 2012-11-04, 07:16   

To już 6 pacjent po laryngektomii oraz udarze niedokrwiennym mózgu.

Pan Sławek wrócił do szpitala po kolejnym udarze i z gromadnymi atakami padaczki ( widziałam 3-y). Pogłębił się niedowład prawej strony ciała, ale mowa przełykowa - o dziwo - pozostała. Głos częściej zanika, ale przy zwiększonym wysiłku dobrze słyszalny. Ćwiczymy mięśnie przełyku bo rozumienie mowy ma zachowane.
Zwracajcie proszę uwagę na pomiar ciśnienia tętniczego gdyż może ono być jedną z wielu przyczyn udaru. Nadciśnienie tętnicze lub "skaczące'.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł
Strona wygenerowana w 0.06 sekundy. Zapytań do SQL: 10